Sensualnie we dwoje

Marek i Danusia przyjechali do mnie aż z Wrocławia. To miała być sesja kobieca. Marek obiecał, że nie będzie przeszkadzał. Miałam obawy. Zawsze przy okazji sesji kobiecej a zwłaszcza aktów chcę być sama z modelką. Łatwiej zbudować wtedy odpowiednią atmosferę. Modelka nie krępuje się, nie spina, nie rozprasza. Danusia i Marek zapewniali, że bedzie dobrze. Mieli rację. 
Marek usiadł w kąciku z laptopem.  W tle sączyła się najnowsza płyta Adele a mój aparat chłonął coraz to odważniejsze kadry. Marek zza zasłony zimnego ekranu laptopa co chwila zerkał na swoją kobietę w coraz to innej aranżacji. Poprosiłam Go o pomoc w przytrzymaniu lustra abym mogła uchwycić odbicie Danki…

I tak powoli zaczęłyśmy wciągać MĘŻCZYZNĘ  do kobiecej sesji. Iskrzyło między nimi niesamowicie i mam nadzieję, że widać to na zdjęciach. To była dla mnie wielka przyjemność Ich fotografować. Dawno nie widziałam tak wpatrzonych w siebie i zakochanych.

Parę słów od samej Danusi.

"Tak, przyjechaliśmy z południa Polski ale absolutnie i nie żałujemy. Chciałam zrobić sobie raz w życiu akty. Pomyślałam,  że to ostatni moment - mam już przecież dorosłe dzieci ;-) Ponieważ to był mój pierwszy raz, szukałam kogoś, kto będzie miał odpowiednie podejście. 

Pierwszy kontakt telefoniczny i rozmowa wystarczyły, żeby się zdecydować. Ciepło, życzliwość, otwartość i spokój, które wyczuwałam w głosie pomogły mi w podjęciu decyzji na tak. Nie pomyliłam się. Nastrój i atmosfera w czasie sesji była taka, że nie słyszałam powtarzających się piosenek Adelle. Byłam swobodna, czułam się bezpiecznie i o dziwo nie byłam skrępowana. Nie do wiary! Nie wierzyłam też, że Karina znajdzie sposób na mojego męża; bardzo chciałam mieć z Markiem wspólne zdjęcia – TAKIE ZDJĘCIA – ale chyba nie był na to gotowy i odmówił mi jak zwykle delikatnie, żeby mnie nie urazić. Wchodząc do studia napomknęłam o tym Karinie ale byłam pewna, że nic z tego nie wyjdzie. Wyszło i to jak! Zdjęcia przerosły moje oczekiwania.

Karina, dziękuję."

Wszystkiego Wam oczywiście nie pokażemy. Resztę Danusia i Marek chcą zachować dla siebie. Jestem i tak wdzięczna, że zgodzili się na opublikowanie tych kilku fotografii. Zapraszam do oglądania

make up, stylizacja, fotografia - ja ;-)

http://www.karinaiwanek.pl/galeria/danka